niedziela, 2 listopada 2014

Morda kaczora

To choroba jest. I proszę nie protestować, że nie ma, bo jest. Wiem, bo aktualnie ją mam.
Zazwyczaj o swoim początku daje znać lekkim swędzeniem i pieczeniem. Można wtedy próbować powstrzymać jej rozwój, zaznaczam próbować, bez gwarancji na pożądany skutek. Jeśli próby się powiodą, objawem jest dziób małej kaczki. Tym razem Morda kaczora nadejszła podstępnie-wieczorem nic, w nocy nic, a rano... Cóż rano na górnej wardze malutki pęcherzyk. Już po południu z malutkiego jednego zrobiło się kilka innych i warga zaczęła puchnąć. Ale nie jakoś tak seksownie w klimatach botoksu-nie, puchnie niejako do przodu tworząc dziób, czyli Mordę kaczora, puchnie i nie przestaje, puchnie tak bardzo, że zamiast mówić zaczynam kwakać...Nie dla mnie lekarstwo z reklamy-żeby zakleić Mordę musiałabym zużyć całe pudełko pewnych plasterków a i to mogłoby być za mało. Pewnie dlatego że jestem starożytną blondynką, a nie seksowną brunetką, nieprawdaż. I tak będę kłapać dziobem do końca następnego tygodnia, bo potem z uwagi na proces gojenia, buzię będę trzymać w ciup, a usta w małdrzyk. Czy jakoś tak.
No to miłego Państwu życzę. Od Mordy kaczora :-))))

15 komentarzy:

  1. czyli opryszczkę masz:( współczuję

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja Morda w porównaniu z Twoim sanatorium to pryszcz, że tak się wyrażę.
    Ostatnio bywam mocno przemęczona, więc takie "kwiatki" są na porządku dziennym. Tylko czemu rośnie tak idiotycznie? (pytanie refleksyjno-retoryczne):-)))

    OdpowiedzUsuń
  3. He , he fajnie to opisałaś i fajnie nazwałaś - zapamiętam :)
    Moją córkę ugryzła kiedyś w wargę osa. Na początku była wściekła ale jak zauważyła że dodało jej to urody ( jak po botoksie ) to żałowała że to nie na zawsze :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nazwałam, bo tak to wygląda :-))). Gdyby było tak jak u Twojej córki, to nie se tam puchnie, ale dziób, czyli morda??? :-))))

      Usuń
  4. Trza o odporność powalczyć ,ja obecnie żłopie czystek w sporych ilościach ,po miesiącu widać pierwsze efekty .Pozdrowionka .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to takie zioło ,wyguglaj .Nawet przeziębienia się go boją . Ja moją borelkę nim stresuję :)

      Usuń
    2. Zioło takie, że się wtrącę. Bardzo modne ostatnio. najmodniejsze!

      Usuń
  5. Wolałabyś w nosie? Mam własnie kolejną, po tygodniu przerwy... Może i mniej widać, chyba że zejdzie pod nos (a schodzi), to wygląda się jak z gilem.
    Pozdrawiam, siostro w opryszczce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W nosie miewałam,wiem jak jest-boli jak diabli. Szkoda że się wcześniej nie dogadałyśmy, bo mogłyśmy iść na hallo jako baba z gilem i baba z mordą. Oczywiście po winie :-)))
      Pozdrawiam siostro w ... :-))))

      Usuń
  6. właśnie się postawiłam w sprawie bezustannie grającego radia i o dziwo, zostało wyłączone, do tej pory w nocy śpię ze słuchawkami bo ktoś strasznie chrapie a wdzień noszę słuchawki bo w pokoju gra radio na full

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klarko to sanatorium miało Ci pomóc i pewnie same zabiegi tak zrobiły. Ale reszta...Dobrze, ze już niedługo do domku wracasz.

      Usuń
  7. Współczuję, ale najważniejsze, że masz poczucie humoru.....
    regian

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był taki moment, że pozwoliłam sobie to poczucie humoru odebrać. Ale nigdy więcej :-)).
      Pozdrawiam
      Edyta

      Usuń